Mądrzy ludzie myślący zawczasu

Życie ludzie toczy się według mało skomplikowanego schematu. Generalizując wygląda to tak: narodziny, pół roku z mamą w domu, następnie prawie trzy lata w żłobku, około trzech kolejnych w przedszkolu, sześć w szkole podstawowej, trzy w szkole gimnazjalnej, trzy albo cztery w szkole średniej, pięć lat studiów, około czterdziestu lat pracy zarobkowej i od sześćdziesiątego siódmego roku życia – wyczekana i wypracowana emerytura. Gdyby ludzkie życie dało się zaprogramować tak, co by każda jednostka żyła według tego schematu, to byłby rozwiązany problem emerytury w naszym kraju. Niestety, życie nie jest tak kolorowe. Większość dzieci nie trafia do żłobka, a nawet do przedszkoli. W szkołach okazuje się, jak wielka jest bieda i ile uczniów nie ma co jeść. Wychowywane w patologicznych rodzinach kończą edukację na poziomie obowiązkowym, więc i z pracą jest ciężko. Gdy nie ma pracy, nie ma pieniędzy na składki emerytalne. Tak właśnie dochodzimy do powodu marnych lub nieistniejących praktycznie emerytur. Wszystko zaczyna się w domu, gdzie dziecko jest wychowywane. Nie będzie dbać o swoją przyszłą emeryturę, jeśli nie nauczy się w domu dbać o pieniądze i planować ich wydawania. Najczęściej widzi się tylko aktualny stan konta i mało kto zaprząta sobie głowę oszczędzaniem na tak zwaną jesień życia.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!